"Odpowiedział Bóg Mojżeszowi: JESTEM, KTÓRY JESTEM. I dodał: Tak powiesz synom Izraela: JESTEM posłał mnie do was. (...) To jest imię moje na wieki i to jest moje zawołanie na najdalsze pokolenia". (Wj 3, 14-15)

sobota, 21 sierpnia 2010

Pod Twoją obronę...

 Było tak strasznie i było tak ciemno
Lecz wystarczyło westchnienie jedno

"Pod Twoją obronę..."

Ty zdjęłaś pokornie gwieździstą koronę
Boso, lekko kwiatów kielichy trącając
Zstąpiłaś. Słodycz nadziei znów dając
Wzbudziłaś nieznane dotąd mi wonie
Serce w ogniu miłości już tonie. Niech płonie!
W niebiańskim ogromie dusza się przestrasza

"...Pocieszycielko nasza..."

Okryłaś mnie płaszczem zdobionym nie złotem
Lecz haftowanym dziękczynienia wotem
Na zgiętych kolanach, z dłońmi złożonymi
Złączyłaś swoje "Magnificat" z prośbami moimi
Matko ukochana, w miłości swojej nie ustawaj

"...swojemu Synowi nas oddawaj..."

Czuję, że jesteś gdzieś obok, w pobliżu
Zawsze... w serca zaciszu

2 komentarze:

  1. Maryja wstawia się za nami do swego Syna, czasem musimy trochę poczekać...Ale na weselu w Kanie Galilejskiej także nie od razu Jezus uczynił cud.
    Polecajmy się Maryi codziennie.

    OdpowiedzUsuń
  2. dziękuję za ten wiersz-modlitwę... tak bardzo przyda się, gdy zabraknie sił na "zwykłe wołanie"

    OdpowiedzUsuń