"Odpowiedział Bóg Mojżeszowi: JESTEM, KTÓRY JESTEM. I dodał: Tak powiesz synom Izraela: JESTEM posłał mnie do was. (...) To jest imię moje na wieki i to jest moje zawołanie na najdalsze pokolenia". (Wj 3, 14-15)

poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Błogosławieni wielkiego serca...

Wracam myślą do Dnia Wspólnoty, który przeżywaliśmy podczas rekolekcji oazowych pod koniec lipca w Krasnobrodzie. Osobiście bardzo ważna dla mnie była Godzina Odpowiedzialności i Misji, której po raz pierwszy mogłem przewodniczyć. Odnosząc się do fragmentu Listu do Rzymian (12, 17-21) oraz do Ewangelii osądzenia Jezusa przed Piłatem (J 18, 33-37) starałem się ukazać kontekst współczesnej misji młodych ludzi, którzy spotkali na swojej drodze Jezusa. Jesteśmy posłani do świata, w którym "możni spiskują" przeciwko życiu. Faktycznie, kiedy przyjrzymy się uważnie, to dostrzeżemy, że nie tylko indywidualne grzechy (także moje), ale całe systemy politycznych i prawnych decyzji uderzają bardzo mocno we współczesnego człowieka. Niech przykładem będą rządy w Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Brukseli. Jaka wobec tego powinna być nasza postawa? Jesteśmy wezwani do buntu, młodzieńczego buntu przeciwko złu. Wsłuchując się w słowa św. Pawła uświadamiamy sobie jednak, że nasz bunt nie ma być buntem tego świata. Nie zbrojnym wystąpieniem, nie reakcją agresji, nie odwróceniem się, ani potępieniem.  Każdy z nas powinien być Bożym buntownikiem wobec zła. Jezus w ostatnich godzinach męki pokazuje nam drogę tego buntu.Ma to być bunt miłości! Miłości, która cicha jest, pokorna jest. Jezus - cichy i pokorny Baranek nie złorzeczy swoim oprawcom, nie przeklina grzeszników, których grzechy przybijają Go do Krzyża. Milczenie Jezusa, to nie akceptacja grzechu, to nie tolerancja wobec zła. Jego milczenie jest wypełnione Miłością, która zwycięża zło. Krzyż jest jedynym znakiem zwycięstwa. Zwycięstwa Miłości, która ma moc przemieniać życie. Jeśli chcę więc być odpowiedzialny za swoje życie, za życie moich bliskich, przyjaciół, Narodu, to muszę stanąć pod Krzyżem. Muszę przyjąć Miłość płynącą z Krzyża i dzielić się nią z innymi, nawet z nieprzyjaciółmi i prześladowcami. Serca napełnione Miłością i promieniujące Miłością. Oto program misji uczniów zasłuchanych w głos Pana. Podjęcie dobrowolnej abstynencji w intencji ludzi pogrążonych w złu alkoholizmu, ludzi dotkniętych tym złem - to konkretny wyraz Miłości, którą możemy okazać naszym braciom i siostrom. Miłość jest konkretna, to nie gadanina, to postawa i czyn. Najgłębszy sens Krucjaty Wyzwolenia Człowieka odnajdujemy więc w Krzyżu, który jest mocnym, konkretnym wyrazem Bożej Miłości do człowieka. Jesteśmy zaproszeni, aby wejść w to samo doświadczenie Miłości.
Kiedy patrzyłem na młodych ludzi idących w procesji, aby złożyć swoje deklaracje KWC, deklaracje czynu Miłości, to byłem autentycznie wzruszony. Liczą się z tym, że w swoich środowiskach mogą spotkać się z niezrozumieniem, może nawet odrzuceniem, a jednak idą przed siebie, aby dać serce. Błogosławieni wielkiego serca. Oni są konkretnym znakiem Bożego działania. Zachwycają mnie i budują! Oby ich światło odważnie świeciło pośród rówieśników i rodzin. Niech będą błogosławieństwem dla swoich środowisk!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz