W wigilię uroczystości Wniebowzięcia Maryi i w przeddzień 90. rocznicy "Cudu nad Wisłą", kiedy Polskie wojsko zatrzymało bolszewicką nawałnicę, chcę się podzielić wierszem, który napisałem kilka lat temu:
"Patria"
A cóż to za ziemia?
Ojczysta - żyzna!
Na czarnej jej twarzy dwie bruzdy, jak blizna
widnieją, by pamięć ocalić.
Żeby historii kart nie dać spalić, ni splamić.
Żeby Jutrzenki blask widniał nad krajem,
Jak słońce, co się nad lasu budzi skrajem.
Najbardziej lubię tę ziemię majem,
Kiedy się niesie w dal Litanija,
A za nią, aż spod Grunwaldu:
Bogurodzica Dziewica, Bogiem sławiena Maryja...
"Przez Nią przyjdzie zwycięstwo!" -
wołali wielcy ludzie Kościoła.
A Ona sama woła:
"Polska Bogiem musi być silna!"
Bóg nam słup ognia i Bóg nam straż tylna.
Wiedzieli to dobrze uczniowie z Wrześni,
Kiedy za Krzyż i z Krzyżem w sercu ofiarę Narodu ponieśli.
Choć niejedni tę ziemię obcymi pługami orali,
To byli i tacy, co z jej łona powstali
I w gorączce miłości krwią własną skraplali,
By godny synów owoc wydała,
By dziś i jutro pociechę z nich miała.
Sursum corda! - wyryw się z piersi okrzyk radości.
Służmy Ojczyźnie i dla Narodu pracujmy świetności.
Nie w bitwy pożodze, lecz w trudzie codzienności.
Niech już zamilknie kto mówi: ja nic nie zmienię.
I niech się obudzi Polaków nowe pokolenie!
Piękny wiersz, ale ksiądz jest wszechstronnie utalentowany!
OdpowiedzUsuń