"Odpowiedział Bóg Mojżeszowi: JESTEM, KTÓRY JESTEM. I dodał: Tak powiesz synom Izraela: JESTEM posłał mnie do was. (...) To jest imię moje na wieki i to jest moje zawołanie na najdalsze pokolenia". (Wj 3, 14-15)

wtorek, 9 listopada 2010

Żywy Kościół

Cieszę się, że reaktywacja naświetlonego bloga przypada w święto poświęcenia bazyliki na Lateranie. To święto całego Kościoła, bo Lateran jest "matką" wszystkich kościołów na świecie, ponieważ tu jest katedra Biskupa Rzymu - Papieża. 
Myśląc o tej wspaniałej bazylice, w której rok temu, jeszcze jako diakon, mogłem czytać Ewangelię podczas Eucharystii (w trakcie rekolekcji Oazy Nowego Życia III st.), myślę o Kościele. O Kościele, który jest zbudowany z żywych kamieni (por. 1 P 2, 5); który jest piękny będąc żywą wspólnotą. To jest mój Kościół. Kościół, który odkryłem, a może raczej, który został odkryty przede mną; który mnie zafascynował. Żywy Kościół, w którym odkryłem Żywego Boga. Nie wyniosłem pobożności z domu, nie byłem mocno zakorzeniony w tradycyjnym katolicyzmie. Jeśli coś mnie mogło poprowadzić do wiary żywej, to tylko doświadczenie jej żywotności, która pociąga. 
Bóg stawia na mojej drodze wspólnoty Żywego Kościoła (Ruch Światło-Życie, Odnowę w Duchu Świętym, Chemin Neuf, Wspólnotę św. Tymoteusza, Dzieci Światłości, Focolare...) i ludzi ogarniętych Życiem - zarówno tych, którzy już osiągnęli pełnię życia, jak np. sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki, czy Chiara Lubich, jak i tych, których spotykam jeszcze osobiście (ich pozwolę sobie zachować w sercu). To jest właśnie mój Kościół zbudowany z żywych kamieni. Kościół, we wnętrzu którego mogę odczuwać obecność Żywego Boga, obecność, która napełnia radością.
Dzisiejsze czytanie z Księgi proroka Ezechiela (Ez 47, 1-2. 8-9. 12) pokazuje piękną wizję wody życia, która wypływa z wnętrza świątyni.
"Woda ta płynie na obszar wschodni, wzdłuż stepów, i rozlewa się w wodach słonych, i wtedy wody jego stają się zdrowe. Wszystkie też istoty żyjące, od których tam się roi, dokądkolwiek potok wpłynie, pozostaną przy życiu: będą tam też niezliczone ryby, bo dokądkolwiek dotrą te wody, wszystko będzie uzdrowione. A nad brzegami potoku mają rosnąć po obu stronach różnego rodzaju drzewa owocowe, których liście nie więdną, których owoce się nie wyczerpują; każdego miesiąca będą rodzić nowe, ponieważ ich woda przychodzi z przybytku. Ich owoce będą służyć za pokarm, a ich liście za lekarstwo".
To właśnie z Kościoła, z jego Źródła, które bije w samym jego centrum wypływa strumień życia. Strumień, który staje się rzeką - nieogarniętą, potężną rzeką łaski. Rzeką, na brzegach której rodzi się życie. Drzewa dające owoc na pokarm, których liście służą jako lekarstwo, to sakramenty. Eucharystia - najwspanialszy pokarm - Chleb Niebiański, Ciało i Krew Jezusa Chrystusa. Sakrament pojednania - przez który Jezus leczy poranione, często wręcz  obumarłe serca (to są wspaniałe powroty do życia). Sakrament bierzmowania, małżeństwa, kapłaństwa, namaszczenia chorych - każdy niesie w sobie ogromny potencjał życia.
Słowo Boże, Ewangelia czyż nie jest potężną rzeką, która wypływa z Kościoła? Słowo, które jest Życiem i daje życie. Słowo, które rodzi wspaniałe owoce. w sercach tak wielu osób, całych wspólnot. Czyż nie jest potężną życiodajną falą modlitwa Kościoła? Modlitwa, która ma moc uzdrawiać dusze i ciała - tak, to się dzieje w XXI wieku - chorzy odzyskują zdrowie, "skazani" na śmierć wracają do pełni życia, pogrążeni w beznadziei i rozpaczy, przegrani odnajdują światło nadziei, sens życia... Kościół pełen jest Życia.
Dzisiejsza Ewangelia pokazuje także, że Kościół potrzebuje nieustannie się oczyszczać, aby mieć w sobie Życie. Trzeba stawać w prawdzie, także tej trudnej - o słabości i grzechu. Stawać w prawdzie, przed Chrystusem, który jest Prawdą. Prawda nas wyzwala wewnętrznie. 
W świątyni, a więc w Kościele główne miejsce musi zajmować ołtarz, na którym dokonuje się ofiara Chrystusa, dzieło zbawienia. Każdy inny "ołtarzyk", na którym są składane bałwochwalcze "ofiary"musi zostać wywrócony, muszą być przepędzeni ci, którzy odciągają od Jezusa. To jest ciągłe wezwanie dla Kościoła na całym świecie. To jest ciągłe wezwanie dla każdego, kto chce tworzyć Żywy Kościół - od pasterzy poczynając po każdego świeckiego. Wezwanie do postawy nawrócenia. Nie trzeba nam się tego bać.
Bogu niech będą dzięki za Żywy Kościół, za każdy jego żywy kamień, którym także i ja jestem.